A czy to działa proszę Pani? Czyli o metodzie bezpośredniej

Pierwszy ever artykuł na autorskim blogu nauczycieli Rapid School, najlepszej szkoły językowej w Tarnowskich Górach i okolicy, jest poświęcony metodzie, którą stosujemy, w którą wierzymy i przede wszystkim — METODZIE KTÓRA DZIAŁA. Fakt, termin Direct Method brzmi nieco enigmatycznie, dlatego też postanowiłam przytoczyć wam dzisiaj pytania, na które najczęściej przychodzi mi opowiadać oraz oczywiście odpowiedzi!

A czy to działa proszę Pani?

Z takim pytaniem spotykam się najczęściej, gdy przedstawiam ofertę naszych kursów językowych metodą bezpośrednią (Direct Method) w Rapid School. Jest to po prostu nauka przez mówienie.

Jak to przez mówienie? Ja nic nie potrafię, jak mam mówić?

I to jest następne pytanie. W pełni rozumiem wątpliwości i już spieszę z odpowiedzią.
A no działa to tak, że uczeń poznaje język w taki sposób jak dziecko poznaje swój język ojczysty, czyli:

1. Najpierw słucha.
2. Później stara się powtarzać proste słowa.
3. Źle wymawia (jak np. słynne „pozdrawiam was ciule” :P)
4. Tworzy coraz bardziej rozbudowane zdania.
5. Zaczyna czytać proste słowa.
6. Robi błędy gramatyczne — np. „nie widzę dziewczynków” (tu akurat autorem jest moja 4-letnia córka J)
7. Czyta całe zdania i zaczyna pisać !!!

I dokładnie my w takiej samej kolejności nauczamy języków obcych. Uczeń wchodzi do sali na pierwszą lekcję i powtarza za nauczycielem słowa związane z klasą i najbliższym otoczeniem. Wraz z postępem wychodzimy coraz bardziej poza klasę i mówimy o rzeczach coraz bardziej abstrakcyjnych, aż w końcu lekcja polega na swobodnej konwersacji między lektorem i uczniami.

Popełnianie błędów (patrz punkt 3 i 6) jest integralną częścią procesu nauki. Nie ma nauki obcego języka bez robienia błędów i bynajmniej nie jest to żaden powód do wstydu!

Brzmi pięknie, ale czy to działa? Czy jest to tylko chwyt marketingowy?

Rapid School Tarnowskie Góry działa nieprzerwanie od 2009 roku. Każdego roku mamy mnóstwo zadowolonych kursantów, którzy polecają naszą szkołę swoim znajomym i rodzinie. Docierają do nas komentarze takie jak:

„Dziękuję, że pomogliście mi przełamać barierę przed mówieniem”

„O matko nie wiedziałam, że nauka języka może być tak ciekawa – nie wiem, kiedy przelatuje 100 min!”

„Kurcze już nie boję się mówić przy mężu i klientach po angielsku”

Takie komentarze to dowód na to, że ta metoda działa. My jesteśmy tak pewni tego co robimy, że z czystym sumieniem zapraszamy naszych klientów na zajęcia próbne bez podpisywania żadnej umowy. Wiemy, że 90% osób zostanie z nami i to na długie lata.

Na długie lata? To co to za szkoła, że trzeba się tyle lat uczyć?

No niestety, nauka języka jest to nieustanny proces — tzw. lifelong learning. Czego dowodem są Polacy, którzy wyjeżdżają za granicę i już po paru miesiącach zapominają słówka w swoim ojczystym języku. Tak samo jest z każdym kolejnym językiem — nieużywany zanika. Dlatego na wyższych poziomach skupiamy się po prostu na swobodnej konwersacji, która doskonale pozwala utrzymać poziom. Z nauką języka jest trochę tak jak z trenowaniem na siłowni — skutkiem braku regularności jest mierny efekt

No tak, rozumiem, ale czy ta metoda ma jakieś wady?

Szczerze powiedziawszy to tak, jeżeli wadą jest:

  • Brak zadań domowych (materiał zawsze powtarzamy trzy lekcje wstecz na początku każdego spotkania).
  •  Nie piszemy na zajęciach (dla nas jest to po prostu strata czasu – każdy uczeń może poćwiczyć pisanie na darmowej platformie e-learningowej oraz licznych aplikacjach, z których korzystamy w trakcie naszych kursów).
  • Gramatyka nie gra pierwszoplanowej roli — jest nauczana przy okazji i w trakcie mówienia. Od czasu do czasu przy trudniejszych konstrukcjach wykonujemy ćwiczenia pisemne.
  • Po zajęciach „mózg pęka” – zajęcia są intensywne, gdyż wykorzystujemy każdą minutę zajęć na rozmowę i naukę.

Ok, to, po jakim czasie zacznę mówić ?

To jest bardzo indywidualna sprawa. Wszystko zależy od:

  • naszego zaangażowania,
  • czasu na powtórkę (nie musimy, ale nie oszukujmy się, przyśpiesza to proces uczenia się),
  • wypoczynku (tak to też ma znaczenie),
  • skupienia na lekcji (chyba najtrudniejsza rzecz J).

Jedni uczą się szybciej, inni wolniej, jedni dokładniej, inni po prostu, żeby się dogadać. Ważne jest, żeby coś robić. Każda minuta spędzona na lekcji jest na korzyść naszych postępów w nauce. Bo słuchając nauczyciela oraz innych uczniów też się uczymy!!!!

And trust me, I know what I’m saying – I’m a Rapid School teacher. It works!

W przypadku jakichkolwiek pytań dotyczących metody bezpośredniej oraz naszej szkoły nie wahaj się i pisz lub dzwoń do nas śmiało! Zachęcam do komentowania oraz śledzenia naszych profili na portalach społecznościowych Facebook (@rapidschoolTG) oraz Instagram (@rapid_school_tg).